Tag: wizerunek marki

Czy branża FMCG potrzebuje eRzecznika?

Branża towarów szybko zbywalnych to jedna z podstawowych gałęzi handlu. Towary te obejmują przede wszystkim branże: spożywczą i chemiczną. Produkty te są na tyle ważne, że nawet w czasie pandemii, sklepy je oferujące nie zostały zamknięte. Czy więc branży tej jest tak naprawdę potrzebny eRzecznik?

Specyfika branży FMCG

Cóż właściwie kryje się pod tajemniczym skrótem FMCG? To angielskojęzyczna nazwa Fast Moving Consumer Goods, co dosłownie można przetłumaczyć na „Szybko przemieszczające się towary konsumenckie”. W polskiej nomenklaturze przyjęło się terminy: „towary szybko zbywalne”, „towary szybko rotujące” lub „towary pierwszej potrzeby”. Nie ulega wątpliwości, że produkty te kupujemy wszyscy na co dzień. Są to m.in. pieczywo, mięso i wędliny, owoce i warzywa, napoje, produkty dla niemowląt, kosmetyki, produkty chemiczne i higieniczne.

Atrakcyjność branży

Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na towary z branży FMCG, można śmiało zaryzykować tezę, że jest ona odporna na wszelkiego rodzaju kryzysy. Sklepy, dyskonty czy supermarkety są dostępne na każdym kroku, oferując owe produkty czasem nawet 24 godziny na dobę. Dlatego w branży tej zatrudniona jest bardzo duża liczba osób: sprzedawcy, przedstawiciele handlowi, wytwórcy itd. Wiele osób właśnie dlatego planuje karierę zawodową w branży FMCG, ponieważ gwarantuje ona względną stabilizację. Warto jednak zaznaczyć, że dlatego panuje tu ogromna konkurencja na rynku. I tutaj wkracza eRzecznik.

Kim jest eRzecznik?

Rzecznik elektroniczny, czyli w skrócie eRzecznik jest oficjalnym przedstawicielem danej marki w Internecie. Jego głównym zadaniem jest komunikowanie się z konsumentami, odpowiadanie na ich wpisy, branie udziału w dyskusjach na temat produktów marki. Najważniejszymi obszarami działań eRzecznika są media społecznościowe, fora dyskusyjne czy portale branżowe. Osoby pracujące jako eRzecznik powinny legitymować się wysoką wiedzą branżową oraz bardzo sprawnie poruszać się po obszarach internetowych. Oprócz dyskusji i komentarzy eRzecznik powinien też odpowiadać na emaile czy publikować teksty na blogu firmowym.

Czy eRzecznik jest potrzebny branży FMCG?

Skoro branża FMCG jest odporna na kryzys, dość przewidywalna i stabilna, rodzi się pytanie: po co jej eRzecznik? Odpowiedź jest bardzo prosta: z takiego samego powodu co działania marketingowe. Działalność eRzecznika jest świetnym uzupełnieniem działań marketingowych. Właściwie to eRzecznik działa na pograniczu social marketingu i content marketingu. Jego działania mogą bardzo skutecznie pomóc w budowaniu wizerunku marki. A przede wszystkim pozwolą jej być o krok przed konkurencją. Dzięki jego systematycznej pracy klienci nabiorą większego zaufania do marki i szybko pozbędą się wątpliwości na temat danego produktu. A to zaowocuje na długie lata.

Informacja prasowa – jak napisać ją dobrze?

Informacja prasowa – podstawowe narzędzie każdego PR-owca. Osoby współpracujące z prasą codziennie tworzą ich wiele. Niektórzy twierdzą, że to narzędzie ma swoje ograniczenia i nie przepadają za ich pisaniem. Jest to jednak w pewnych okolicznościach konieczne i warto robić to poprawnie. Dobra notatka prasowa ma niezwykłą moc. Nie od dziś wiadomo przecież że tą samą informację można podać na wiele różnych sposobów i będzie ona wtedy inaczej odbierana przez czytelników. Warto pisać je tak, żeby czytający potrafili zrozumieć informację, żeby była ona rzetelna i podawała wszystkie niezbędne szczegóły.

Czym jest i co powinna zawierać informacja prasowa?

Każdy news, notatka, informacja, która zawiera informacje na temat Twojej firmy, czy oferty przekazywana prasie to informacja prasowa.

Powinna składać się z następujących części:

  1. Tytuł.

Czyli przedsmak tego, co nas czeka. Musi intrygować, interesować, wzbudzać ciekawość. Z tego właśnie powodu nie powinien mówić za wiele, tylko być zagadkowy. Często właśnie od tytułu zależy czy nasza informacje się ukaże, czy może zostanie pominięta jako niezbyt interesująca.

  1. Lead.

To znaczy streszczenie całej notatki, skrót zawierający najistotniejsze informacje, bez wdawania się w szczegóły. Powinien dawać informację – co się wydarzyło, kiedy, na czym to polega, z jakich przyczyn, z jakim skutkiem?

Po przeczytaniu takiego skrótu odbiorca powinien mniej więcej wiedzieć o co chodzi. Ale przede wszystkim powinien chcieć przeczytać więcej. Czyli ta część również ma być interesująca i nie podawać zbyt wielu szczegółów tylko zapraszać po nie do artykułu.

  1. Część właściwa, czyli rozwinięcie.

Tutaj podajemy już wszystkie szczegóły, opisujemy całe wydarzenie, ofertę, podajemy konkretne informacje. Zazwyczaj umieszcza się konkrety i bardziej istotne informacje od góry, konsekwentnie przechodząc do szczegółowych, mniej ważnych. Warto jest przy tym używać języka zrozumiałego, jasnego dla wszystkich, unikać sformułowań branżowych, technicznych, które mogą zaciemniać obraz sytuacji przeciętnemu czytelnikowi.

  1. Data.

Chodzi o datę publikacji informacji. Jest to o tyle istotne, że sytuacja może się zmienić i data może wskazywać na to, w jakich okolicznościach powstała notatka. Umieszczamy ją u góry informacji prasowej, żeby była widoczna.

  1. Osoba kontaktowa.

Musimy podać osobę, z którą można rozmawiać o szczegółach i zadawać pytania odnośnie informacji zawartych w tekście. Sprawdź, że dana osoba ma wiedzę na temat tej informacji prasowej, w przeciwnym razie może dość do przekłamań czy nieporozumień. Zamieść tutaj: imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail.

Zasada odwróconej piramidy.

Ta zagadkowa nazwa pozwala nam wyobrazić sobie, w jaki sposób konstruuje się informacje prasowe. Inaczej nazywamy ją zasadą „od szczegółu do ogółu”. Czyli w tytule – jedno skondensowane, krótkie zdanie na temat. Potem w leadzie – kilka chwytliwych faktów podanych bez wdawania się w szczegóły, tak by zachęcały do dalszego drążenia tematu. Czasem zdarza się, że nie ma miejsca w danym medium i opublikowana zostanie tylko część naszej notatki. Warto o tym pamiętać i pisać leady tak, żeby mogły stać się samodzielną notatką, która podaje po prostu mniej szczegółów, ale wyjaśnia po krótce temat.

W rozwinięciu już nie musimy się ograniczać, tylko opisać wszystkie okoliczności i szczegóły. W tekście powinny znaleźć się odpowiedzi na pytania: „co?, kto?, gdzie?, kiedy?, dlaczego? i jak?”.

Rzecznik marki, jako narzędzie ratujące wizerunek marki podczas kryzysu

Czarny PR ma się dobrze, dlatego tak ważne jest, żeby chronić naszą markę przed szkalującymi wypowiedziami online. Jak robić to skutecznie, żeby nie podsycać fali bejtu, a efektywnie zatrzymać falę niepochlebnych komentarzy? Najlepiej w takiej sytuacji wykorzystać instytucję eRzecznika.

Statystycznie ponad połowa internautów zetknęła się z przejawami hejtu. W przypadku firm statystyki wyglądają jeszcze gorzej. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie kryzys, warto więc przygotować się na niego z wyprzedzeniem. Jak to zrobić?

Kryzys taki straszny, jak go malują

Przede wszystkim powinniśmy pamiętać o monitorowaniu mediów. Dzięki temu będziemy mieć przysłowiowe oko na wszelkie publikacje związane z naszą marką. Dzięki takim działaniom szybko wykryjemy negatywne komentarze i będziemy mogli się do nich merytorycznie odnieść. W tym miejscu właśnie pojawia się instytucja eRzecznika, którego jednym z zadań jest właściwa reakcja na zachwiania wizerunkiem naszego brandu. Pamiętajmy, że negatywne publikacje rozchodzą się znacznie szybciej niż te pozytywne, dlatego tak istotna jest w tym przypadku szybkość działania.

E-Rzecznik na straży wizerunku

Powołanie internetowego eRzecznika, który w imieniu marki może prowadzić  rozżalonymi użytkownikami dialog jednocześnie, to doskonały sposób na wyciszenie negatywnych emocji. Jeśli takie działanie jest dodatkowo wspiera śledzeniem reakcji i natychmiastowymi odpowiedziami, to mamy ogromne szanse, żeby kryzys wizerunkowy w sieci zdusić na etapie jego powstania.

Ponadto funkcja eRzecznika jest przypada również w innym zakresie zadań. Poza tym, że podnosi prestiż naszej oferty udzielając eksperckich odpowiedzi, to równocześnie może odpowiednio reagować na nieprawdziwe komentarze i informacje rozpowszechniane na przykład przez konkurencję. W ten sposób niwelowane są sytuacje, które pozostawione bez reakcji mogą prowokować wybuch kryzysu.

Wydaje się Wam, że Waszej firmie to grozi wizerunkowy problem? Internet jest nieprzewidywalny i fala niepokojącego bejtu wsparta nieprawdziwymi informacjami na temat oferty może w kilka minut doprowadzić do poważnych konsekwencji finansowych dla firmy. Dlatego tak istotny jest monitoring mediów i zaangażowanie e-Rzecznika, który dzięki właściwej reakcji na negatywne komentarze będzie mógł zażegnać kryzys zanim rozpocznie się na dobre.