Tag: szeptanka

eRzecznik jako jedyne narzędzie marketingowe wykorzystywane przez firmę?

Kampanie eRzecznika są idealnym uzupełnieniem i wsparciem działań marketingowych, które prowadzi firma. Czasami jednak firma staje przed wyborem które narzędzie wybrać. Najczęściej mamy do czynienia z taką sytuacją, gdy budżety marketingowe są mocno ograniczone przez inne wydatki lub firma znajduje się na takim etapie rozwoju, który nie pozwala mu jeszcze na czynienie większych i bardziej kompleksowych inwestycji.

Powstaje więc pytanie, które narzędzie wybrać? Które będzie najbardziej uniwersale i jakie cele chcemy osiągnąć z jego wykorzystaniem. I tutaj można pochylić się nad kilkoma narzędziami, które najczęściej mogą zostać wybierane przez firmy.

Narzędzia, które najczęściej wybierają agencje

  • Kampania w social media, z reguły Facebook. Najczęściej jest wybierana, ale głównie przez to, że firma nie ma świadomości jakie są realne koszty prowadzenia tutaj działań. Dla osób, które nie mają większej wiedzy o marketingu, działania wydają się proste – zakładasz profil i zaczynasz prowadzić komunikację. W praktyce nie jest to aż takie proste i bez kosztowe. Koszty zaczynają się tuż po założeniu profilu. Powinien on mieć dobrze przygotowane grafiki, aby wyglądał profesjonalnie. Firma powinna ustalić strategię komunikacji, a następnie skrupulatnie ją realizować. Należy mieć na to czas, a jak się mówi – czas to również pieniądz. Aby dotrzeć do zainteresowanych naszym produktem użytkowników, musimy mieć budżet reklamowy (stały, comiesięczny). Facebook tak bardzo ograniczył zasięgi, że bez stałych kosztów reklamowych prowadzenie jakichkolwiek działań, nie ma większego sensu;
  • Kampania AdWords, to kampania w wyszukiwarce Google i w formie GDN, czyli reklamy banerowej. Tutaj podobnie jak w przypadku social media, nie mając budżetu nic nie zwojujemy. Co gorsza, kiedy skończy się nam budżet, po kampanii nie zostaje żaden ślad. Kampania AdWords nie jest dobra dla każdej marki i tego też powinniśmy mieć świadomość;
  • Pozycjonowanie to budowanie pozycji serwisu w wyszukiwarce. Jednak posiada jeden bardzo poważny mankament – to działanie na lata, które daje pierwsze widoczne efekty od kilku miesięcy do kilku lat od rozpoczęcia działań marketingowych. Jeśli firmie zależy na sprzedaży a nie na długofalowym budowaniu pozycji marki na rynku, wówczas pozycjonowanie nie będzie dobre;
  • Marketing szeptany. Tutaj już można uzyskać zadowalające czy wręcz bardzo dobre efekty. Warunkiem tu jest jednak to, że kampania powinna być prowadzona przez profesjonalistów. Najlepiej zatrudnić do tego agencję wyspecjalizowaną w WoMM, żeby sobie nie zaszkodzić. Jeśli taką kampanię poprowadzimy mądrze, wówczas szybko zauważymy poprawę kondycji naszej marki i wzrost sprzedaży;

W końcu – kampania eRzecznika

  • Ostatnim narzędziem, które chciałem opisać jest właśnie kampania z wykorzystaniem eRzecznika. Nie jest ona oczywiście dobra do realizacji każdego celu, ale spectrum celów, które można nim zrealizować jest całkiem spora. Narzędzie to można jednak idealnie wykorzystać do promocji marki np. w dyskusjach w Internecie. Występując oficjalnie marka pokazuje swoją otwartość na użytkownika i chęć dialogu. Użytkownicy odbierają ją znacznie lepiej niż marki konkurencyjne. Taka kampania doskonale buduje świadomość marki i zasięg wśród grupy docelowej;

Do każdego z narzędzi należy podejść indywidualnie, mieć w głowie opracowaną określoną strategię, a także pomysł co chcemy nim osiągnąć. Wykorzystanie eRzecznika jako wyłącznego narzędzia kampanii marketingowej jest możliwe i zasadne. Każdą sytuację należy jednak przeanalizować indywidualnie i dopiero na podstawie tej analizy należy wyciągnąć odpowiedni wniosek i podjąć decyzję.

Czy eRzecznik to marketing szeptany czy coś więcej?

Prowadząc działania marketingowe dla firm mamy do dyspozycji cały szereg narzędzi, którymi możemy się posługiwać. Każde z nich możemy wykorzystać do tego, żeby realizować cele które stawia przed nami klient.

Najciekawszym narzędziem, z którym możemy się zetknąć jest tzw. e-Rzecznik marki. W niektórych publikacjach możemy znaleźć informację, że eRzecznik marki jest odmianą marketingu szeptanego lub amplifyingu internetowego. Sam amplifying to odmiana marketingu szeptanego, mimo tego że jest to pojęcie nieco szersze niż standardowa szeptanka.

Aby odpowiedzieć sobie na pytanie czy można sklasyfikować eRzecznika jako formę marketingu szeptanego. Musimy opisać czym są te narzędzia, co je łączy a co różni.

Czym jest marketing szeptany?

Marketing szeptany to wpływanie na decyzje zakupowe użytkowników realizowane za pośrednictwem prowadzenia rozmowy z użytkownikiem. Rozmowa ta odbywa się w Internecie. Najczęściej mają miejsce na forach dyskusyjnych, ale nie tylko. Marketing szeptany to również wypowiedzi na portalach, na blogach. To również różnego rodzaju opinie, które publikowane są na mapach Google, na serwisach typu Ceneo, Opineo i wszędzie tam, gdzie istnieje możliwość publikacji wypowiedzi na temat konkretnego produktu lub usługi.

Aby kampania była skuteczna, należy w niej wykorzystywać narzędzia do monitorowania mediów. Osoby prowadzące kampanię powinny mieć doświadczenie w temacie, o którym piszą. Muszą one również dobrze poznać produkt, jego plusy i minusy. Całą kampanię musimy realizować za pośrednictwem profili, które posiadają odpowiednią historię. Nie powinny to być konta nowe, założone tuż przed dodaniem wypowiedzi, ponieważ wypowiedzi nie wyglądają wtedy wiarygodnie.

Komunikacja odbywa tutaj na linii użytkownik – użytkownik. Marka nie afiszuje się z tym, że prowadzi działania marketingowe. Występuje ona jako naturalna, spontaniczna rekomendacja.

Czym jest eRzecznik?

Kampania eRzecznika to kampania, w której marka występuje oficjalnie i sama siebie reprezentuje. Marka, lub agencja marketingowa która prowadzi kampanię, zakłada tutaj oficjalny profil marki, odpowiednio go opisuje i zaczyna komunikować się z grupą docelową.

Komunikacja tutaj, podobnie jak w przypadku marketingu szeptanego, odbywa się na forach dyskusyjnych, na blogach, portalach i wszędzie tam, gdzie marka powinna pojawić się osobiście.
Prowadzenie kampanii z wykorzystaniem tego narzędzia często wymaga zgody administratora forum lub portalu. Do kosztu samego prowadzenia kampanii dochodzi więc koszt abonamentu za prowadzenie legalnych działań w obrębie danej platformy. Z jednej strony jest to dość poważne utrudnienie. Z drugiej jeśli już mamy zgodę i opłaciliśmy abonament, to prowadzone działania będą mogły być realizowane bez obawy, że administrator skasuje nasze wypowiedzi.

Wszystkie wypowiedzi, które publikowane są z konta eRzecznika są wypowiedziami autoryzowanymi przez markę. Jeśli więc eRzecznik obieca coś użytkownikom, marka musi wywiązać się z tej obietnicy. Rzecznik nie rekomenduje tutaj marki, nie zachwala jej ani nie zachęca do zakupu. Świadczy on usługę edukacyjną dotyczącą całej branży. Przykładowo, będąc eRzecznikiem marki X, osoba wypowiadająca się z tego profilu pomaga użytkownikom którzy mają produkt marki X, ale także tym którzy korzystają z Y, Z czy jakiejkolwiek innej.

Podsumowując i odpowiadając na tytułowe pytanie, istnieje różnica między kampanią WoMM, a kampanią eRzecznika. Kampania eRzecznika jest bardzo wyspecjalizowaną, precyzyjnie targetowaną informacją przekazywaną użytkownikom, którzy korzystają ze wszystkich produktów branży. Kampania ta nie ma na celu promować marki. Markę możemy promować działaniami marketingu szeptanego.