Autor: erzecznikmarki

Współpraca eRzecznika z agencją marketingową

Nie trudno zauważyć, że trendy marketingowe od lat ulegają zmianie. Firmy nie decydują się już na krzykliwe reklamy, które wręcz zmuszają klienta do zakupu. Odbiorcy cenią sobie spokojniejsze formy prezentacji i pracy nad wizerunkiem marki. Doskonale rozumieją to agencje marketingowe. Pracują one nad coraz nowszymi i skuteczniejszymi strategiami. Jedną z nich jest funkcja eRzecznika. Kim on dokładnie jest i jak wygląda jego współpraca z agencją marketingową? Wyjaśniamy!

eRzecznik – chwilowy trend czy niebawem podstawa w marketingu?

Niemal na każdym kroku aktualnie słyszy się, jak ważny jest wizerunek. Trzeba nad nim ciężko pracować, a jeden niewłaściwy ruch może tak naprawdę zaprzepaścić lata pracy. Powstają nawet nowe kierunki studiów takie jak: zarządzenia wizerunkiem w sieci. Jednym z zawodów związanych z tą kwestią jest właśnie eRzecznik. To niejako oficjalny przedstawiciel firmy w Internecie. Kontroluje on wszelkiego rodzaju wzmianki na temat marki w sieci i zabiera głos tam, gdzie wymaga tego sytuacja. Może pomagać w rozwiązywaniu konfliktów i sytuacji spornych. Jako że działa jawnie i transparentne to odpowiada także na wszystkie pytania internatów związane z firmą. Jego ogromną przewagą jest wszechstronność. Nie tylko nie jest ograniczony do jednego miejsca np. fanpage’a, ale może poruszać praktycznie każdą kwestię. Dlatego na tego typu działania decyduje się coraz większa ilość firm. Rozumieją one, jak ważna jest ekspresowa reakcja na negatywne (i nie tylko!) Komentarze w sieci.

Jak wygląda współpraca agencji marketingowej i eRzecznika?

Prowadzenie działań marketingowych i budowanie pozytywnego wizerunku jest trudne. Nie tylko wtedy, gdy dopiero rozpoczynamy swoją działalność, ale także, jeśli ma się już doświadczenie w branży. Nagły kryzys wizerunkowy może nas po prostu zaskoczyć i podciąć skrzydła. Dlatego wiele przedsiębiorców decyduje się na współpracę z agencjami marketingowymi. Bardzo często prowadzą one kompleksowe kampanie reklamowe, które polegają na prowadzeniu różnorodnych działań marketingowych według ustalonego wcześniej harmonogramu. Dobra agencja wykorzystuje profesjonalne narzędzia do śledzenia wszystkich informacji na temat marki w sieci. Tego potrzebuje również eRzecznik. Jego funkcja jest przecież silnie sprzężona z PR’em danej firmy. Taka współpraca może się po prostu doskonale uzupełniać i być dzięki temu jeszcze bardziej skuteczna. A przecież wszystkim na tym zależy, nieprawdaż?

eRzecznik – gdzie go najlepiej szukać?

Wiele firm na początku decyduje się na powierzenie funkcji rzecznika marki jednemu ze swoich pracowników. Oczywiście, czasami takie rozwiązanie wystarcza. Jednak nie zawsze wybrana osoba dysponuje odpowiednią ilością czasu, aby rzetelnie wykonywać funkcję eRzecznika. Wbrew pozorom jest to zadanie czasochłonne i wymaga odpowiedniej wprawy, doświadczenia i umiejętności. Dlatego tego typu zadania lepiej jest oddać w ręce profesjonalnej agencji, niż próbować pogodzić jej działania z osobno wybranym rzecznikiem. Kompleksowe podejście agencji w tym przypadku będzie o wiele bardziej efektywne. Prace poszczególnych osób będą się wzajemnie uzupełniać. Poza tym dedykowana osoba na stanowisku eRzecznika będzie miała zdecydowanie lepszy czas reakcji. A w tym przypadku to kluczowa sprawa. W kwestii kryzysów i negatywnych opinii w sieci należy reagować niemal natychmiastowo. Nie ma tutaj czasu na odwlekanie spraw. Niestety, bardzo często, pracownicy, którzy piastują tę funkcję dodatkowo, po prostu nie są w stanie odpowiadać odpowiedniego szybko. Pamiętajmy również, że eRzecznik powinien pracować codziennie bez wyjątku. Taki standard są więc w stanie zapewnić tylko najlepsze agencje.

Praca eRzecznika w branży gamingowej

W każdej branży wizerunek jest bardzo ważnym elementem. Nie inaczej sprawa ma się w branży gamingowej, także tutaj to podstawa funkcjonowania i sukcesu firmy. W Polsce w gry gra już ponad 16 milionów użytkowników, z czego aż 47% to kobiety. Wartość całego rynku szacuje się na około 2,3 miliarda złotych i ciągle rośnie. Warto więc zadbać o to by firma budziła pozytywne skojarzenia. Ciekawą metodą jest wykorzystanie w tym celu eRzecznika. Jaką dokładnie rolę odgrywa i jak może wyglądać jego praca w branży gier? Przeczytaj koniecznie!

Czym jest wizerunek marki i jaką rolę odgrywa?

Wizerunek marki to sposób, w jaki obecna jest ona w świadomości nie tylko swoich klientów, ale również pracowników i partnerów biznesowych. Składają się na niego wszystkie skojarzenia, emocje, wyobrażenia i odczucia, jakimi ludzie obdarzają daną firmę. Na kreowanie wizerunku wpływają wszystkie sygnały emitowane przez przedsiębiorstwo. Są to między innymi nazwa marki, znaki graficzne, produkty, sposób reklamowania czy działania związane ze sponsoringiem. Często zdarza się, że kwestia wizerunku jest niedoceniania przez firmy. Jednak wpływa ona na bardzo wiele elementów. Pozwala między innymi uprościć i skrócić proces decyzyjny klienta czy budować zaufanie konsumentów do produktów i usług oferowanych przez firmę. Co ciekawe, wizerunek może również chronić prawnie producenta przed ewentualnymi kopiami jego produktów.

Kim jest eRzecznik i jakie są jego obowiązki?

ERzecznika marki najlepiej opisać jako jej oficjalnego przedstawiciela, który jawnie pokazuje swoje powiązania z nią. Jego głównym zadaniem jest interakcja z użytkownikami w sieci i reagowanie w sytuacjach spornych ludzi w przypadku pojawiania się pytań. Dzięki temu, że takie działania prowadzone są jawnie i naturalnie to nie są odbierane negatywnie, jako reklama. Sprzyja to budowaniu zaufania i sprawia, że społeczność zgromadzona wkoło marki jest do niej bardziej przywiązana. Dodatkowo klienci mają świadomość profesjonalizm firmy. Wiedzą, że ich zdanie się liczy i w razie problemów zostaną wysłuchani oraz otrzymają odpowiednie wyjaśnienia czy wsparcie.

Czy działania eRzecznika można wykorzystywać w branży gamingowej?

Branża gier wideo od lat jest bez wątpienia jednym z najważniejszych sektorów polskiej gospodarki. Przykładem ogromnego sukcesu może być, chociażby  gra Wiedźmin, która sprzedała się w ponad 50 milionach egzemplarzy. Dodatkowo gamedev, czyli tworzenie gier komputerowych, to stosunkowo nowa i bardzo dynamicznie rozwijająca się branża kreatywna. W tym przypadku dbanie o wizerunek marki jest więc szczególnie istotne. Większość graczy spędza bardzo dużo czasu w Internecie i to zwykle tam dzielą się swoimi spostrzeżeniami i uwagami. Tutaj właśnie ogromne pole do popisu ma funkcja eRzecznika. Profesjonalista w tej dziedzinie będzie nie tylko prowadzić regularny monitoring tematów w sieci, ale również szybko reagować na kryzysy wizerunkowe. Im sprawniej wszystkie spory zostaną rozwiązane, tym lepiej firma zostanie zapamiętana przez odbiorców i potencjalnych klientów.

Czy warto zatrudnić eRzecznika dla branży fitness?

Kluczem do rozwoju każdej firmy jest nie tylko dobry pomysł, ciężka praca i odpowiednio dobrana reklama. Równie istotny elementem jest prowadzenie w odpowiedni sposób komunikacji wewnętrznej oraz zewnętrznej. Takie działania mają na celu budowanie relacji z otoczeniem marki. Możliwości są tutaj praktycznie nieograniczone. Dość nowym, ale bardzo ciekawym i szybko rozwijającym się trendem jest instytucja e-Rzecznika. Co dokładnie należy do jego obowiązków i czy warto prowadzić takie działania w branży fitness? Tego wszystkiego dowiesz się z poniższego artykułu!

Skuteczna komunikacja zewnętrzna w firmie

Każda firma, która chce odnieść sukces na rynku, musi poświęcić uwagę budowaniu dobrych relacji z otoczeniem. Komunikacja zewnętrzna to tak naprawdę nic innego, jak właśnie zewnętrzny PR. Jej odbiorcami są przede wszystkim klienci, ale również konkurencja, media, a czasami nawet władze. Sposób prowadzenia tego typu działań ma ogromne znaczenie przy kreowaniu wizerunku marki, dlatego nie warto ich bagatelizować. Nie powinno się prowadzić ich w sposób przypadkowy. Ważna jest jakość, niekoniecznie ilość. Co istotne, rodzaj komunikacji  zależy od pozycji danej firmy na rynku i powinno się go dostosować do celów, jakie chce ona osiągnąć.

Kryzys wizerunkowy a PR

Niestety, świat jest tak skonstruowany, że o działaniach komunikacyjnych i istocie public relations firmy często przypominają sobie dopiero w czasie kryzysu. Wielokrotnie jest wtedy już za późno na wdrożenie działań i opanowanie sytuacji jest o wiele trudniejsze, a czasami po prostu niemożliwe. Niemniej jednak każda organizacja i firma powinna mieć przygotowane procedury dotyczące działań w momencie wystąpienia kryzysu. Warto powierzyć to zadanie profesjonalistom, tak by w razie problemów, jak najbardziej zminimalizować ich szkodliwe efekty.

E-Rzecznik – kim jest i jakie ma zadania?

Rola Internetu we współczesnym marketingu i dbaniu o wizerunek firmy jest nie do przecenienia. Firmy mają dostęp do coraz większej ilości nowoczesnych rozwiązań i innowacji. Jednym z nich jest e-Rzecznik. To forma amplifyingu internetowego, która poleca na oficjalnym i jawnym reprezentowaniu marki w sieci. Przyczynia się do budowania korzystnego wizerunku marki, wzrostu zaufania wobec niej oraz przyciągnięcia większego grona potencjalnych klientów. Dodatkowo umożliwia oficjalny kontakt z zaangażowanymi lub niezadowolonymi odbiorcami, dzięki czemu firma ma sposobność reakcji i wyciągnięcia wniosków w przyszłości. Nic więc dziwnego, że jest to rozwiązanie cieszące się coraz większą popularnością.

Czy e-Rzecznik sprawdzi się w branży fitness?

Jak już wspominaliśmy e-Rzecznik to narzędzie marketingowe, które służy do oficjalnego komunikowania się z konsumentami. Efektywnie działa nie tylko w czasach kryzysu, ale również w chwilach intensywnych zmian w firmie. Branża fitness przechodzi aktualnie ciężki okres i regularnie wprowadzane są przez przedsiębiorstwa nowe rozwiązania i modyfikacje. W takiej sytuacji rola e-Rzecznika jest nieoceniona. Pozwala na bieżące reagowanie na pojawiające się ze strony klientów pytania i wątpliwości. Co równie ważne, rozsądnie i profesjonalnie prowadzona kampania z wykorzystaniem e-Rzecznika może przyczynić się do wzrostu ilości sprzedawanych produktów i usług.

Czy branża FMCG potrzebuje eRzecznika?

Branża towarów szybko zbywalnych to jedna z podstawowych gałęzi handlu. Towary te obejmują przede wszystkim branże: spożywczą i chemiczną. Produkty te są na tyle ważne, że nawet w czasie pandemii, sklepy je oferujące nie zostały zamknięte. Czy więc branży tej jest tak naprawdę potrzebny eRzecznik?

Specyfika branży FMCG

Cóż właściwie kryje się pod tajemniczym skrótem FMCG? To angielskojęzyczna nazwa Fast Moving Consumer Goods, co dosłownie można przetłumaczyć na „Szybko przemieszczające się towary konsumenckie”. W polskiej nomenklaturze przyjęło się terminy: „towary szybko zbywalne”, „towary szybko rotujące” lub „towary pierwszej potrzeby”. Nie ulega wątpliwości, że produkty te kupujemy wszyscy na co dzień. Są to m.in. pieczywo, mięso i wędliny, owoce i warzywa, napoje, produkty dla niemowląt, kosmetyki, produkty chemiczne i higieniczne.

Atrakcyjność branży

Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na towary z branży FMCG, można śmiało zaryzykować tezę, że jest ona odporna na wszelkiego rodzaju kryzysy. Sklepy, dyskonty czy supermarkety są dostępne na każdym kroku, oferując owe produkty czasem nawet 24 godziny na dobę. Dlatego w branży tej zatrudniona jest bardzo duża liczba osób: sprzedawcy, przedstawiciele handlowi, wytwórcy itd. Wiele osób właśnie dlatego planuje karierę zawodową w branży FMCG, ponieważ gwarantuje ona względną stabilizację. Warto jednak zaznaczyć, że dlatego panuje tu ogromna konkurencja na rynku. I tutaj wkracza eRzecznik.

Kim jest eRzecznik?

Rzecznik elektroniczny, czyli w skrócie eRzecznik jest oficjalnym przedstawicielem danej marki w Internecie. Jego głównym zadaniem jest komunikowanie się z konsumentami, odpowiadanie na ich wpisy, branie udziału w dyskusjach na temat produktów marki. Najważniejszymi obszarami działań eRzecznika są media społecznościowe, fora dyskusyjne czy portale branżowe. Osoby pracujące jako eRzecznik powinny legitymować się wysoką wiedzą branżową oraz bardzo sprawnie poruszać się po obszarach internetowych. Oprócz dyskusji i komentarzy eRzecznik powinien też odpowiadać na emaile czy publikować teksty na blogu firmowym.

Czy eRzecznik jest potrzebny branży FMCG?

Skoro branża FMCG jest odporna na kryzys, dość przewidywalna i stabilna, rodzi się pytanie: po co jej eRzecznik? Odpowiedź jest bardzo prosta: z takiego samego powodu co działania marketingowe. Działalność eRzecznika jest świetnym uzupełnieniem działań marketingowych. Właściwie to eRzecznik działa na pograniczu social marketingu i content marketingu. Jego działania mogą bardzo skutecznie pomóc w budowaniu wizerunku marki. A przede wszystkim pozwolą jej być o krok przed konkurencją. Dzięki jego systematycznej pracy klienci nabiorą większego zaufania do marki i szybko pozbędą się wątpliwości na temat danego produktu. A to zaowocuje na długie lata.

Dlaczego banki potrzebują eRzecznika?

Kim jest w ogóle eRzecznik? Skojarzenia ze słowem „rzecznik” są jak najbardziej na miejscu. ERzecznik to osoba, która jest oficjalnym przedstawicielem jakiejś marki, instytucji, firmy w Internecie. Przy czym kwintesencją jej działalności jest oficjalne reprezentowanie marki, odpowiadanie na zapytania internautów, wyjaśnianie zawiłości oferty, dzielenie się wiedzą z zakresu funkcjonowania firmy. Osoba taka działa w social mediach, na różnych portalach, forach. Nieraz jest również nazywana ekspertem, specjalistą do spraw obsługi klienta, ale eRzecznik brzmi bardziej oficjalnie i dlatego, jeśli chodzi o branżę finansową, tak jest najczęściej nazywany.

Kryzysy w branży finansowej.

Jeśli chodzi o banki i ogólnie o branżę finansową to sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. Klienci, którzy decydują się wziąć kredyt, często będą go spłacać większość swojego życia. Inni postanawiają powierzyć oszczędności wielu lat bakowi na lokacie czy w produktach inwestycyjnych. Nie ma co ukrywać, że bank musi wzbudzić ich zaufanie, w końcu sprawy finansowe to jedna z najbardziej poważnych decyzji.

Banki sporo straciły na zaufaniu społecznym w ostatnich latach za sprawą kredytów we frankach, tak kiedyś polecanych. Mnóstwo Polaków zdecydowało się na kredyty w tej właśnie walucie, które były dostępne dla osób niemających zdolności kredytowej w złotówkach. Kredyty we frankach miały być bardziej opłacalne, a doradcy informowali, że waluta ta jest bardzo stabilna. Okazało się, że waluta nagle zyskała na wartości, a zobowiązania kredytobiorców wzrosły o kilkaset procent, mimo systematycznego spłacania rat. Wielu ludzi popadło przez to w niemałe kłopoty finansowe, załamało się, musiało wyjechać za granicę.

Kryzys gospodarczy

Również kryzys gospodarczy z 2007 roku, wywołany był tak naprawdę masowymi upadłościami firm udzielających kredytów osobom bez zdolności finansowej. Kredyty tego rodzaju, udzielane na masową skalę z powodu koniunktury na rynku nieruchomości, stały się bardzo dużym obciążeniem dla banków. Osoby bez odpowiednich zabezpieczeń otrzymują je bez problemu. Wraz z upadkiem banków, zwolnieniami i złymi notowaniami na giełdzie, rosną ceny ropy, a za nimi ceny innych towarów. Klienci masowo wypłacają swoje środki z kont bankowych, co powoduje jeszcze pogorszenie sytuacji na rynku i osłabienie waluty. Kryzys najbardziej dotyka Stany Zjednoczone i krajów, które prowadziły handel na tamtejszych rynkach.

Typowym zjawiskiem w przypadku zachwiań na rynku finansowym i w sytuacjach kryzysowych jest podbieranie oszczędności ze swojego konta bankowego. Świadczy to o ograniczonym zaufaniu społeczeństwa do całego systemu finansowego. Lepiej jest mieć pieniądze w garści, bo jak bank upadnie, to ciężko będzie dochodzić swoich racji, tak myśli większość ludzi. Nie do końca jest to zgodne z prawdą, ale ludźmi bardzo często powoduje strach, który wymusza określone zachowania.

Popularność banków.

Spójrzmy jednak na jeden fakt – wszyscy potrzebujemy usług bankowych i bardzo często z nich korzystamy. Nawet seniorzy mają konta w bankach, nie zawsze z usługą obsługi on-line, ale jednak korzystają z usług bankowych. Nasze wynagrodzenie wpływa na konto, płatności dokonujemy z konta, bardzo często płacimy kartą, używamy kredytów odnawialnych, kart kredytowych. Bardzo niewiele osób jest w stanie kupić mieszkanie czy wybudować dom z oszczędności, zatem większość młodych ludzi zaciąga kredyty hipoteczne. Banki udzielają również bardzo nisko oprocentowanych, dotowanych przez Państwo kredytów studenckich. Dzięki nim młodzi ludzie z gorzej usytuowanych rodzin mogą pozwolić sobie na ukończenie wyższych studiów poza miejscem zamieszkania. Dzięki usługom bankowym możemy się rozwijać, realizować marzenia, inwestować, a nasze pieniądze są bezpieczniejsze, niż gdybyśmy trzymali je w domu.
Prawda jest taka, że potrzebujemy banków, a one potrzebują nas. Dlatego, żeby wzajemnie darzyć się zaufaniem, współpracować w atmosferze zrozumienia, szacunku, otwartości potrzebny jest właśnie eRzecznik.

Co daje eRzecznik?

Bardzo ważne jest, żeby społeczeństwo miało zaufanie do banków, nasza ekonomia na tym zyska, a nasze finanse będą bardziej zabezpieczone. Szara strefa to jest coś, na czym my jako obywatele sporo tracimy.
A usługa eRzecznika to jest coś, co znacząco wpływa na zaufanie ludzi do instytucji finansowych, można powiedzieć, że jest dla niej kluczowe. Dla wielu osób przecież operacje finansowe bywają trudne, nie zajmujemy się tym na co dzień. Podpisanie umowy kredytowej, która zawiera kilkanaście stron pisanych drobną czcionką to rzecz niełatwa. Samo otworzenie rachunku wiąże się z wieloma wyborami, doradca zadaje nam sporo pytań, które niosą za sobą konsekwencje. Użytkowanie karty kredytowej tak, by nie płacić wysokich odsetek, również nie jest proste.

Przeciętny użytkownik, niemający na co dzień do czynienia z usługami finansowymi trochę się ich obawia i dlatego usługa eRzecznika jest nam bardzo potrzebna. Dobrze jest móc w spokoju, nie w oddziale bankowym, w którym zawsze jest tłok, zadać pytania, dopytać o szczegóły oferty, umowy, spytać, do czego nas zobowiązują poszczególne zapisy, jak dokładnie obliczane jest oprocentowanie.

Co jeszcze?

Różne firmy często decydują się na prowadzenie marketingu szeptanego w Internecie. Daje on dużą skuteczność i dociera tam, gdzie ludzie poszukują informacji o danej branży, zastanawiają się nad zakupem konkretnego produktu. W przypadku usług bankowych musi to być komunikowane. To znaczy przedstawiciel marki, którym jest eRzecznik, musi być przedstawiony jako pracownik przeszkolony do udzielania informacji klientom przez konkretny bank. Musi to być poza wszelkim podejrzeniem, że osoba taka mogłaby wprowadzić kogoś w błąd. Musimy mieć możliwość potwierdzenia jej profilu, tożsamości. Poza tym nie może to być reklama, nagabywanie klientów, namawianie do skorzystania z usług, ponieważ klienci źle odbierają tego rodzaju marketing.

ERecznik potrzebny jest jeszcze w sytuacjach kryzysowych, w może właśnie szczególnie wtedy. Kryzysy wizerunkowe zdarzają się w każdej branży, finansowej jak widać również. Ambasador marki musi potrafić stanąć z nimi twarzą w twarz. Z reguły, jeśli klienci będą mieli zarzuty do banku, najszybciej i najwygodniej dla nich będzie wejść do mediów społecznościowych, albo na forum i wylać swoje żale w Internecie. To internetowy specjalista do spraw obsługi klienta najczęściej spotkał się będzie z krytyką, niezadowoleniem, czy nawet atakami nieuczciwej konkurencji albo hejtem. Rzeczywistość internetowa bywa bardzo brutalna. Na takie sytuacje jest jedno lekarstwo – spokój i opanowanie. Tylko wyważone, rzeczowe odpowiedzi, niedająca się sprowokować i ponieść emocjom postawa jest gwarancją sukcesu.

Jaki powinien być eRzecznik?

Powinna to być osoba, która doskonale zna produkty bankowe, wszystkie szczegóły oferty, musi umieć odpowiedzieć na najbardziej wymagające pytania. Jednak powinna robić to językiem rzeczowym, w miarę prostym, tak, żeby nic nie zostało niezrozumiałe. To bardzo trudne zadanie. Z tego powodu powinna również być doskonale przeszkolona z prowadzenia rozmów z klientami, komunikacji i obsługi wymagającego klienta. Taka osoba powinna posiadać również pewne cechy charakteru: cierpliwość, dokładność, skrupulatność, dobre umiejętności komunikacyjne, umiejętność pracy pod presją, wielozadaniowość.

Instytucja eRzecznika, jak to zostało udowodnione jest bardzo potrzebna obu stronom – zarówno samemu bankowi, jak i jego klientom, czyli nam wszystkim. Usprawnia to korzystanie z produktów finansowych, odczarowuje skomplikowaną dla większości z nas finansową rzeczywistość. Zbliża banki i zwykłych ludzi, którzy najczęściej przecież są ich klientami. Jednak bycie eRzecznikiem to na pewno praca niesamowicie wymagająca, więc korzystając w jego usług pamiętajmy, że to również człowiek, którego praca jest wyjątkowo trudna.

Informacja prasowa – jak napisać ją dobrze?

Informacja prasowa – podstawowe narzędzie każdego PR-owca. Osoby współpracujące z prasą codziennie tworzą ich wiele. Niektórzy twierdzą, że to narzędzie ma swoje ograniczenia i nie przepadają za ich pisaniem. Jest to jednak w pewnych okolicznościach konieczne i warto robić to poprawnie. Dobra notatka prasowa ma niezwykłą moc. Nie od dziś wiadomo przecież że tą samą informację można podać na wiele różnych sposobów i będzie ona wtedy inaczej odbierana przez czytelników. Warto pisać je tak, żeby czytający potrafili zrozumieć informację, żeby była ona rzetelna i podawała wszystkie niezbędne szczegóły.

Czym jest i co powinna zawierać informacja prasowa?

Każdy news, notatka, informacja, która zawiera informacje na temat Twojej firmy, czy oferty przekazywana prasie to informacja prasowa.

Powinna składać się z następujących części:

  1. Tytuł.

Czyli przedsmak tego, co nas czeka. Musi intrygować, interesować, wzbudzać ciekawość. Z tego właśnie powodu nie powinien mówić za wiele, tylko być zagadkowy. Często właśnie od tytułu zależy czy nasza informacje się ukaże, czy może zostanie pominięta jako niezbyt interesująca.

  1. Lead.

To znaczy streszczenie całej notatki, skrót zawierający najistotniejsze informacje, bez wdawania się w szczegóły. Powinien dawać informację – co się wydarzyło, kiedy, na czym to polega, z jakich przyczyn, z jakim skutkiem?

Po przeczytaniu takiego skrótu odbiorca powinien mniej więcej wiedzieć o co chodzi. Ale przede wszystkim powinien chcieć przeczytać więcej. Czyli ta część również ma być interesująca i nie podawać zbyt wielu szczegółów tylko zapraszać po nie do artykułu.

  1. Część właściwa, czyli rozwinięcie.

Tutaj podajemy już wszystkie szczegóły, opisujemy całe wydarzenie, ofertę, podajemy konkretne informacje. Zazwyczaj umieszcza się konkrety i bardziej istotne informacje od góry, konsekwentnie przechodząc do szczegółowych, mniej ważnych. Warto jest przy tym używać języka zrozumiałego, jasnego dla wszystkich, unikać sformułowań branżowych, technicznych, które mogą zaciemniać obraz sytuacji przeciętnemu czytelnikowi.

  1. Data.

Chodzi o datę publikacji informacji. Jest to o tyle istotne, że sytuacja może się zmienić i data może wskazywać na to, w jakich okolicznościach powstała notatka. Umieszczamy ją u góry informacji prasowej, żeby była widoczna.

  1. Osoba kontaktowa.

Musimy podać osobę, z którą można rozmawiać o szczegółach i zadawać pytania odnośnie informacji zawartych w tekście. Sprawdź, że dana osoba ma wiedzę na temat tej informacji prasowej, w przeciwnym razie może dość do przekłamań czy nieporozumień. Zamieść tutaj: imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail.

Zasada odwróconej piramidy.

Ta zagadkowa nazwa pozwala nam wyobrazić sobie, w jaki sposób konstruuje się informacje prasowe. Inaczej nazywamy ją zasadą „od szczegółu do ogółu”. Czyli w tytule – jedno skondensowane, krótkie zdanie na temat. Potem w leadzie – kilka chwytliwych faktów podanych bez wdawania się w szczegóły, tak by zachęcały do dalszego drążenia tematu. Czasem zdarza się, że nie ma miejsca w danym medium i opublikowana zostanie tylko część naszej notatki. Warto o tym pamiętać i pisać leady tak, żeby mogły stać się samodzielną notatką, która podaje po prostu mniej szczegółów, ale wyjaśnia po krótce temat.

W rozwinięciu już nie musimy się ograniczać, tylko opisać wszystkie okoliczności i szczegóły. W tekście powinny znaleźć się odpowiedzi na pytania: „co?, kto?, gdzie?, kiedy?, dlaczego? i jak?”.

Praca eRzecznika w branży medycznej

Internet stał się integralną częścią życia każdego z nas. Tak naprawdę ciężko znaleźć dziedzinę, która byłaby w zupełności oderwana od sieci i technologi. Niesie to za sobą oczywiście wiele korzyści, ale także problemy, z którymi muszą zmierzyć się właściciele firm i przeróżne instytucje. Nie inaczej sprawa ma się w branży medycznej. Czy eRzecznik to narzędzie warte rozważenia w tej dziedzinie? Koniecznie przeczytaj!

Na czym polega praca eRzecznika?

Kampanie prowadzone przy wykorzystaniu funkcji eRzecznika w można porównać do działań z zakresu marketingu szeptanego. Jednak w tym przypadku wpisy publikowane są przez oficjalnego przedstawiciela marki, który ma za zadanie reprezentowanie danej marki w Internecie. Taka osoba powinna dbać o budowanie świadomości o marce i jej pozytywny wizerunek w sieci. Szybkie reagowanie na negatywne komentarze i pojawiające się kryzysy wizerunkowe to podstawa. Dlatego tak ważne jest, by zatrudniając osobę lub agencję na to stanowisko, zrobić to rozsądnie i wybrać kogoś, kto ma nienaganną opinię i uchodzi za profesjonalistę w tej dziedzinie. W tym przypadku liczy się zdecydowanie jakość działań i nie warto na tym oszczędzać.

Placówki medyczne a działania marketingowe

Sektor usług medycznych należy do aktualnie najszybciej rozwijających się na całym rynku. Wpływ na to ma wiele aspektów. Można tu zaliczyć między innymi starzenie się społeczeństwa, odchodzenie w wielu krajach od publicznej opieki zdrowotnej czy też rosnące oczekiwania pacjentów. Oczywiście, jak i w każdej innej branży podstawą są tutaj działania marketingowe. Jednak zadanie jest utrudnione, ponieważ muszą one być prowadzone zgodnie z dość restrykcyjnymi w naszym kraju przepisami prawa. Mimo wszystko warto zadbać o ten aspekt biznesu, gdyż profesjonalne i odpowiednio dopasowane do firmy działania marketingowe mogą przynieść naprawdę doskonałe rezultaty.

Czy eRzecznik nadaje się do branży medycznej?

Działania marketingowe w branży medycznej to nie łatwy orzech do zgryzienia. Mają one za zadanie nie tylko dotrzeć do nowych potencjalnych klientów, ale także zadbać o budowanie pozytywnego wizerunku marki. Firma ma być odbierana jako profesjonalna, nowoczesna, oferująca usługi na najwyższym poziomie, ale także wsłuchująca się w potrzeby pacjenta. Tutaj z pomocą przychodzi eRzecznik. Współpraca z takim specjalistą pozwala na regularne śledzenie w Internecie fraz związanych z daną marką. Umożliwia to błyskawiczną reakcję, gdy tylko będzie to potrzebne. Dodatkowo w sytuacjach spornych i kryzysowych taki oficjalny reprezentant przedstawia oficjalne stanowisko firmy i wyjaśnia ewentualne niejasności. Dzięki temu wszystkie problemy są ekspresowo rozwiązywane, a klienci widzą, że żaden problem w firmie nie jest bagatelizowany.

eRzecznik w branży kosmetycznej

Marketing to niekończące się możliwości. Dynamiczny rynek wymusza na markach szukania coraz to nowszych sposobów komunikacji z klientami. Szczególnie dotyczy to branży kosmetycznej, w której dialog z odbiorcami i budowanie lojalności konsumenckiej stanowi istotne ogniwo rozwój marki. Dlatego osoby odpowiadające za promocję firm kosmetycznych odważnie sięgają po nowe rozwiązania komunikacyjne.

Rosnącą popularnością w tym segmencie rynku cieszy się stanowisko eRzecznika marki. Kim jest taka osoba i w jaki sposób może wesprzeć marketing firm kosmetycznych? Mamy kilka przydatnych informacji.

Na czym polega praca eRzecznika?

Kampanie prowadzone przy wykorzystaniu funkcji eRzecznika w dużej mierze przypominają działania z zakresu marketingu szeptanego. Jednak w tym przypadku, w przeciwieństwie do inicjatyw typu buzz marketing,  wpisy na temat produktów czy usług redagowane są przez oficjalnego przedstawiciela marki. Narzędzie to jest przydatne nie tylko z uwagi na budowanie więzi z konsumentami i zaspokajaniu wiedzy na temat naszej oferty. Również przez wzgląd na możliwe kryzysy komunikacyjne, które dzięki profesjonalnemu działanie eRzecznik może zdusić w zarodku. Jawna forma komunikacji daje użytkownikom poczucie bezpieczeństwa. Natomiast  firmom daje dużą kontrolę nad tym, w którym kierunku internetowe dyskusje na temat naszej firmy będą zmierzać.

Dlaczego eRzecznik jest tak ważny w branży kosmetycznej?

Statystyki jasno pokazują, że ponad 70% konsumentów przed podjęciem decyzji zakupowej szuka informacji na temat oferowanych produktów w Internecie. Zjawisko to jest szczególnie aktywne w kontekście branży kosmetycznej. Dzięki działalności eRzecznika mamy sposobność dotrzeć do potencjalnych klientów na dość zaawansowanym szczeblu procesu zakupowego, dzięki czemu efektywność tego typu kampanii jest niezwykle wysoka.

Kampanie z udziałem eRzecznika w branży kosmetycznej nie powinny być oparte na przypadkowości. Ich prowadzenie zwykle jest najbardziej efektywnej, jeśli są one częścią strategii koncentrującą się na szerokim obszarze działalności marketingowej. Tego typu inicjatywy doskonale kooperują z działaniami PR, pozycjonowaniem strony, kampaniami Ads, aktywnością social media, kampaniami we współpracy z influencerami,  czy innymi formami promocji dostępnymi w świecie online.

Czy politycy potrzebują eRzecznika?

Współczesna polityka w dużej mierze opiera się na marketingu, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Arena walki o władzę bywa niezwykle agresywna i nieprzewidywalna. Dlatego kluczem sukcesu marketingowych kampanii politycznych jest konsekwentny monitoring mediów. Jednak to nie wystarczy. Bowiem kryzysy wizerunkowe musi ktoś minimalizować. I w tym momencie niezbędny okazuje się eRzecznik.

Głos sieci

Politycy potrzebują ambasadora. Dlaczego? Przede wszystkim z uwagi na to, że jego funkcją jest właściwie reagowanie na kryzysy w Internecie. A tych w świecie władzy jest wiele. Główny za sprawą zawodowych hejterów, których zadaniem jest inicjowanie pełnych nienawiści rozmów na temat przedstawiciela danej partii. W tej nierównej grze bitwę może wygrać tylko eRzecznik, którego działania oparte będą na konsekwentnej strategii reagowania na wirtualne kryzysy.

Kim jest eRzecznik?

Jest to oficjalny przedstawiciel danego ugrupowania politycznego lub konkretnego polityka w różnych kanałach internetowej komunikacji. Czyli m.in. na forach, w social mediach, blogach i serwisach tematycznych. Jego zadaniem jest odpowiadanie na pytanie w oparciu o merytoryczną wiedzę, ze spokojem i zgodnie ze ścieżką prowadzonej komunikacji. Warto podkreślić, że w działalności eRzecznika nie ma miejsca na anonimowość. Wszystkie wypowiedzi są jasno przypisane osobie lub ugrupowaniu, którą dany przedstawiciel reprezentuje.

Korzyści z działalności eRzecznika

Przede wszystkim taka funkcja otwiera nowe możliwości komunikacji z potencjalnymi wyborcami. Ponadto eRzecznik budzi zaufanie i pozwala odbiorcom nawiązywać relacje z daną doktryna polityczną, budzi więc lojalność i zaufanie wokół osoby lub ugrupowania. W przypadku polityków jest podobnie, jak w przypadku marek ,czyli dobra kampania to taka, która buduje rozpoznawalność. A działalność eRzecznika działa pozytywnie na upowszechnianie wizerunku. Za sprawą tej funkcji prezentowane poglądy stają się bliższe, bardziej ludzkie odbiorcom, dzięki czemu polityka traci wymiar agresywnej areny walki o władzę, a staje się bliska zwyczajnym ludziom.

Pomoc eRzecznika: na tydzień, na rok czy na zawsze?

Coraz więcej firm korzysta z usług eRzecznika. Przeczytaj, kiedy warto zgłosić się do niego po pomoc: przed ważnym wydarzeniem, na czas trwania konkretnej kampanii? A może warto nawiązać z nim współpracę na dłużej?

Erzecznik tylko na chwilę?

Plusy: Płacisz za jego pomoc tylko przez kilka tygodni. Wiele firm z branży eventowej czy turystycznej potrzebuje intensywnej pomocy w odpowiadaniu na pytania użytkowników przez określony czas. Później w kanałach social-media niewiele się dzieje. W najgorętszym okresie nie trzeba martwić się jeszcze o odpowiadanie na czasem nerwowe komentarze i wpisy – ktoś robi to w Twoim imieniu.

Minusy: jeśli eRzecznik pracuje z doskoku, może wiedzieć niewiele o marce i jej produktach. Może się okazać, że przed każdą odpowiedzią i tak będziesz musiał udzielić mu informacji i skorygować wypowiedzi. Jeśli produkty wymagają specjalistycznej wiedzy, lepiej samodzielnie odpowiadać na pytania, lub zatrudnić na dłużej eRzecznika, który będzie miał czas poznać szczegóły.

Pomoc eRzecznika w perspektywie miesięcy

Plusy: Wiele firm decyduje się na większą kampanię marketingową raz na kilka miesięcy. Jej częścią jest też obsługa eRzecznika. Razem ze zwiększoną aktywnością w social-mediach czy na blogach, firma zyskuje merytoryczne wsparcie. Erzecznik może pracować jeszcze przez kilka tygodni po zakończeniu kampanii, by odpowiedzieć na wszystkie pojawiające się pytania.

Minusy: Klienci mogą być zdezorientowani, jeśli styl komunikacji marki nagle znacznie się zmieni. Jeśli nie lubisz pisać w sieci lub nie wiesz, jak komunikować się z klientami, lepiej zdecydować się na stałą obsługę eRzecznika.

A może stała obsługa firmy w internecie?

Plusy: Obecnie wielu właścicieli małych firm musi dbać o obecność na Instagramie, Facebooku, Twitterze i innych platformach. Czasem okazuje się, że na samą pracę nie ma już czasu, bo codziennie trzeba uporać się z wiadomościami i komentarzami. Szczególnie w przypadku firm e-commerce warto mieć stałą obsługę eRzecznika – komentarze mogą w końcu pojawić się w każdym momencie i zawsze wymagają równie profesjonalnej obsługi.  Klienci są spokojni, widząc, że marka utrzymuje stały poziom wypowiedzi i ma na każdy zarzut szybką i merytoryczną odpowiedź.

Minusy: Ponosisz wydatki na eRzecznika przez cały czas. Jeśli firma np. organizuje wczasy tylko zimą lub eventy tylko latem, to nie ma sensu płacić za takie usługi przez cały rok.

 

Czy wiesz już, jak często będziesz korzystać z pomocy eRzecznika? A może nadal zastanawiasz się, który model wybrać? Daj nam znać, jeśli masz więcej pytań na ten temat.